Komputer jest dziś niemalże sprzętem pierwszej potrzeby. Mnóstwo ludzi wykorzystuje je nie tylko do rozrywki ale częstokroć do pracy zawodowej. Wiele uległo zmienia na przełomie ostatnich dziesięciu lat w tej branży. Zarówno od strony technicznej jak i sposób jej wykorzystania. Nie trudno znaleźć w sklepach nawet laptopy wodoszczelne. Jednak każdy ma ten sam mankament kiedyś musi być podłączony do zasilania. I to pojawi się ryzyko, że może dojść do nietypowych awarii prądu, które mogą przyczynić się do uszkodzenia sprzętu. Ale to nie zwarcie w takiej sytuacji jest najgorsze. Tylko utrata danych jest podawana jako najbardziej problematyczna.
Choć obecnie można odzywać utracone dane nawet z fizycznie uszkodzonych nośników. To nadal koszt takiej operacji stoi poza zasięgiem osób fizycznych, a nawet małych lub średnich przedsiębiorstw. Dlatego tak ważne jest by posłuchać tych upierdliwych próśb informatyków. I kupować zasilacze ups. Nawet jak jesteśmy zwykłym Kowalskim, który z komputera korzysta od święta. Bo mało kto wie, że nie tylko nagłe odcięcie czy załączenie prądu w gniazdu rodzi ryzyko spięcia. W sieci elenktycznej nieustannie dochodzi do różnych wahań napięcia. Skoki na sinusoidzie to w górę to w dół powodując o wiele częściej uszkodzenia niż przypadkowe wyrwanie wtyczki z gniazdka. Każdy z nas ma listę antyprzepięciową, ale ona może ochronić nasz komputer tylko w skrajnych wypadkach. Natomiast wydajne zasilanie awaryjne z flitem daje całkowitą pewność. Nie warto tego lekceważyć zwłaszcza jak spojrzymy na spadające ceny UPS'ów.
